Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.

Referencje

Referencje Sensis Plus


Ronn Wiegand, Master of Wine and Master Sommelier
„Nadzwyczajne! Gratulacje za rzeczywisty wkład w podniesienie przyjemności z picia wina!"

Vinum, europejski  Magazyn o Winie
„Zapierający dech w piersiach produkt!”

Land of Ideas, Competition of Innovative Ideas
Firma Eisch została wybrana jak jedna z najbardziej innowacyjnych firm w Niemczech w ogólnokrajowym kunkursie „Kraj innowacji" , pod patronatem Prezydenta Niemiec, Horsta Köhlera.

Produkt Roku, Canadian Gift & Tableware Association, Kanada
Kieliszki były wybrane jak „Produkt Roku" przez kanadyjski „Canadian Gift & Tableware Association“w 2007 roku.

Robert Parker Wine Advocate
Kieliszki Sensis były po raz pierwszy przedstawione publiczności w czasie 25 Uroczystości Rocznicowej Roberta Parkera  odbywającej się w Kulinarnym Instytucie Ameryki w Greystone, w Kalifornii.

Profesor Marek Bieńczyk

Młody burgund, z apelacji drugoligowej, ale wino w swej klasie swietne, w tradycyjnym stylu (za ok 20 euro) Girvry 1er cru Clos Marolle, Pierre Ducret.
Użyłem 3 kileiszków burgundzkich, Schotta, Riedla i Sensis. Przy bukiecie Schott odstaje, aromat jest może silniejszy, ale kieliszek wypycha naprzód nuty słodkie i nieco rozszczepia bukiet. Riedel i Eisch mniej więcej działają podobnie, bukiet w obu przypadkach jest ciekawszy, głębszy, nuty słodkie schodzą na dalszy plan jako akompaniament, lepiej się ujawniają natomiast soczyste nuty owocowe, delikatne, żywe, eleganckie. Może mały plusik więcej dla Riedla za ciut większą intensywność i wrażenie nieco większej głębi, ale oba bukiety porównywalne. Usta z kolei z małym plusem dla Eischa za "lepsze zachowanie" przy ataku, to znaczy przy pierwszym wrażeniu w chwili brania wina do usta: kieliszek daje od razu poczucie czystosci owocu, jego rasy, Riedel jest wobec niego ciut opóźniony.
Próbowałem też z ciekawosci tradycjną rioję gran reserva z 2001, w obu kieliszkach, Riedlu i Sensis: tutaj w bukiecie może mały plusik dla Eischa za wrażenie większej integracji bukietu i, podobnie jak w powyższym przypadku, lepsze wrażnie przy pierwszym ataku.

Przy burgundzie z 1996 - Domaine Leroy, Volnay PC Santenots - sytuacja była podobna. Bukiet, sam w sobie dość cichy, początkowo był nieco bardziej ekspresywny w Riedlu, wino natomiast lepiej wchodziło w usta w Eischu. Po kilku godzinach Eisch ujawniał nieco głębiej śliczną nutę konfiturowowiśniową, nazajutrz też nieco lepiej oddawał cały bukiet. Ale trzeba uczciwie powiedzieć, że różnica między Eischem i Riedlem nie była jakaś stotna. W każdym razie jakaś mała przewaga Esicha dawała się zauważyć po paru godzinach, w pierwszej godzinie Eisch "przegrywał".

 

 

Komentarze